wtorek, 18 grudnia 2012

Welcome :))


Mam na imię Kamila, mam 22 lata i postanowiłam zacząć pisać bloga o kosmetykach. Kosmetyki to jest coś co kocham, będę pokazywać czego używam, co mi się podoba a co zdecydowanie jest do bani :) Kosmetyki kolorowe, pielęgnujące do ciała i do twarzy, perfumy...dosłownie wszystkooo! Postaram się pisać obiektywne opinie, czasem może pokażę jakiś makijaż chociaż nie uważam się za mistrzynie makijażu (ale bez zrobionego oka nie wyjdę z domu:)).

Na początek pokażę wam moje kosmetyki pielęgnujące do twarzy których używam codziennie, dodam iż mam cerę tłustą, czasem wyskakują jakieś niedoskonałości,ale dość rzadko, więc wszystkie kosmetyki dobieram pod tym katem,aby coś poradzić na świecenie się skóry ;) Cera tłusta jest mega wymagająca i nawet jak na chwile uda mi się powstrzymać świecenie to i tak ono powraca i jedyne co mnie ratuje to bibułki matujące i puderek hehe ;) Chyba największym plusem całego tego zamieszania  jest to, że ponoć dużo wolniej się starzeje hehe to jedyne co sprawia, że staram się nie narzekać:)

A więc zaaaaczynamyyyy

Na początek pójdą tonik oraz płyn micelarny

Zacznę od tego płynu micelarnego BeBeauty, jak dla mnie mega cudowny hehe, super odkrycie, jak tylko wylukałam go na półce w Biedronce nie zawahałam się wypróbować, kurde za cenę nie całych 5 zł nawet się nie spodziewałam takiego efektu bo jest  i d e a l n y!! O niebo lepszy od innych dodam dużo droższych płynów. Czyści wszystko, cały makijaż, do tego kurz i jakieś inne zanieczyszczenia, nie żałuję go sobie bo za taką cenę mi nie szkoda;)) Jest na prawdę rewelacyjny, polecam! A i dość przyjemnie pachnie :)
Teraz tonik Garnier Essentials noo hmmm w sumie nie wiem jak ocenić tonik, przecieram nim twarz i głęboko wierzę że moja cera dostaje te niby witaminki ale jakieś różnicy w wyglądzie twarzy nie zauważyłam, uwielbiam zapach tej zielonej serii i chyba dlatego go kupiłam. Niedługo mi się skończy i na pewno kupię jakiś inny ale nie wykluczam że wrócę do tego ze względu na ten świeży zapaszek xp

Teraz moje żelee
Kolejna tania perełka z Biedry, peelingujący żel do mycia twarzy BeBeauty Pure Effect, dla mnie świetny, używam go na noc żeby krem się lepiej wchłaniał, świetnie oczyszcza, delikatnie peelinguje, nie podrażnia     ( swoją drogą moją cerę trudno podrażnić, robią to tylko kosmetyki z tona alkoholu nałożone jeden na drugi xp) usuwa resztki makijażu, dla mnie super i kosztuje 4.99 hehe ideał:)  (świetny jest też taki niebieski z tej samej serii, a ludzie w necie zachwycają się żelem micelarnym z tej serii w białym opakowaniu, dla mnie jest zdecydowanie najgorszy xp) A i chyba warto dodać że ten żel jest produkowany przez firmę Tołpa czyli generalnie to co jest za ponad 20 zł mamy w biedronce za piątaka xd Drugi żel używam rano, jest to żel z serii AA Efekt Matujący, używam go tylko dlatego że był jako gratis do kremu na noc z tej serii o którym opowiem za chwilkę. Żel nie zawiera alkoholu, ładnie się pieni, odświeża, pachnie ogóreczkiem, jedyną wadą jest to że wylewa się bardzo do nakrętki przez co dużo się go marnuje:/ Nie wiem ile kosztuje w cenie regularnej ale ja za zestaw z kremem w Tesco zapłaciłam 15zł więc całkiem niezła okazja :)

W sumie to teraz stwierdziłam że reszta kosmetyków do pielęgnacji codziennej twarzy (kremyyy) będzie w następnej notce, aby was zbytnio nie zrazić na początek :)

Dziękuję za uwagę i zapraszam na kolejną notkę ;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz